Czechy, Praktycznie, Turystyka w Czechach

Na kajaki do Czech!

Sposobów na zwiedzanie Czech jest prawdopodobnie tyle, ilu ludzi, którzy zechcą je odwiedzić. A może i więcej, bo przecież my też się zmieniamy. Dzisiejszy post jest właśnie o tym: przedstawia jeden z kolejnych sposobów, w jakie Czechy można poznawać, tym razem jednak bez użycia silnika, ba, bez kół się też obejdzie. Nie obędzie się natomiast bez niewielkiej dawki odwagi, bo pewnie trzeba jej trochę mieć, by wsiąść do kajaku i dać się porwać nurtowi rzeki. Dzisiaj bowiem poopowiadam Wam trochę o jednym z czeskich sportów narodowych, a więc o spływach kajakowych po rzekach. A więc: na kajaki do Czech!

Na kajaki do Czech

Czy Czesi mają wodę?…

Można by ukuć tezę, że Czesi nie są zbyt hojnie obdarzeni wodą. Brak morza jest tak ewidentny, że nie będę go nawet przytaczać, ale nie bez znaczenia jest również brak jezior. Tak, Czechy nie są światową potęgą, jeśli chodzi o jeziora naturalne – tych nie ma zbyt wiele i głównie znajdują się w regionach górskich. Zbiorniki wodne jednak są i spełniają swoją rolę, w tym kąpieliskową, w postaci wielu zbiorników retencyjnych, stworzonych ludzką ręką. Jednak oprócz tychże Czechy opływają – i to wyjątkowo trafne słowo – w rzeki. Biorąc zaś pod uwagę popularność sportów wodnych, jak np. kajaki czy pontony, spływ rzeką to naprawdę świetny pomysł na wycieczkę krajoznawczą po czeskiej krainie.

Dlaczego na kajaki do Czech?

Co w tym tak świetnego? – zapytacie. Przede wszystkim: ruch. Chyba pisałam o tym już w poście o turystyce rowerowej w Czechach, ale ruch i zmuszenie do poruszania mięśni jest świetną sprawą, szczególnie w trakcie zwiedzania. Po pierwsze, bardzo urozmaica to spędzanie wakacji, a kolejne punkty wycieczki stają się nagrodą i perełkami, a nie nudnymi pozycjami z przewodnika do odhaczenia. Po drugie, ruch często zmusza do wyjścia na zewnątrz, a więc obcowania z przyrodą. No i po trzecie: czeska kuchnia popita dobrym piwem nigdy nie smakuje tak dobrze, jak po dniu spędzonym na świeżym powietrzu. Czy już Was przekonałam, że warto?…

Na kajaki do Czech

Czechy a infrastruktura wodna

Po tym marketingowym wstępnie czas przejść do konkretów. Czechy mogą pochwalić się świetną infrastrukturą wodną, a więc kempingami usytuowanymi przy rzekach oraz wypożyczalniami sprzętu wodnego i hospodami rozlokowanymi przy brzegach. Sprawia to, że organizacja zarówno wyjazdu jedno-, jak i kilkudniowego, nie jest trudna. Nie jest to także przesadnie droga zabawa, a na rzekach spokojniejszych nie wymaga także żadnych superumiejętności. Czy to jest trudne? Czy trzeba umieć pływać? Czy potrzebuję specjalnego wyposażenia?… Wszystko po kolei.

Podstawowa wiedza

 W Czechach stosuje się tzw. alpejską ocenę rzek, która dzieli je na 9 stopni trudności. Od najlżejszej ZWA, przez ZWB, ZWC, WW I, WW II, WW III aż po WW VI (szczegóły w tabelce poniżej). Pierwsze trzy często są zbiorczo określane jako rzeki typu ZW; są to rzeki odpowiednie dla osób o niskiej umiejętności pływania kajakiem. W przypadku tych rzek nie jest konieczna umiejętność pływania; warto jednak zadbać o kask i kamizelki (szczególnie dla dzieci oraz osób niepływających). Przy wyższych stopniach to wyposażenie staje się obowiązkowe dla wszystkich. Wypożyczając kajak*, warto sprawdzić, czy do kajaku i wioseł dodaje się: kask, kamizelki i barel. Barel, czyli szczelna plastikowa beczka, to świetny sposób na zabezpieczenie wszystkich cennych przedmiotów (torebka, plecak, jedzenie, woda…) przed kąpielą na wypadek, gdybyśmy wylądowali w wodzie. Przed wyprawą można się wyposażyć w wodoodporny worek, a także warto pomyśleć o nakryciu głowy i kremie do opalania.

Stopień trudności Charakter nurtu Wymagania wobec kajakarza i wyposażenie
ZW Spokojny tok bez pierzei. Podstawowa umiejętność płynięcia na kajaku. Dzieci i osoby niepływające kamizelki.
WW I Lekki nurt z przeszkodami od czasu do czasu. Umiejętność pływania kajakiem. Doradzane kamizelki i kaski. Umiejętność ratowania siebie..
WW II Rzeka z pierzejami i falami, dobra widoczność. Wąski nurt z szybszym prądem. Dobra umiejętność pływania kajakiem, szybkiego zatrzymania. Odpowiednie doświadczenie. Odpowiednie kajaki zamknięte, kamizelki i kaski. Umiejętność ratowania siebie i innych.
WW III Ciężki nurt z nieregularnymi falami. Czasem zablokowane, nieoczekiwane przeszkody. W wąskich nurtach miejsca ze słabą widocznością. Pierzeje i nagłe przeszkody. Bardzo dobra umiejętność pływania łodzią i znajomość taktyki spływu na szybkiej i dzikiej wodzie; łodzie zamknięte lub rafty; umiejętność ratowania siebie i innych; kamizelki i hełmy, neopren, wyposażenie ratujące życie. Spływ możliwy bez wcześniejszego sprawdzenia odcinka.
Na kajaki do Czech

Spływ kajakowy: ile to kosztuje?

Wypożyczenie kajaku dwuosobowego kosztuje ok. 500 CZK; trzyosobowego ok. 600 CZK, pontonu (czyli innymi słowy raftu) ok. 1000 CZK na dzień. W cenie zazwyczaj znajduje się także transport łodzi z wybranego punktu docelowego (takich punktów na rzece może być kilka i w trakcie pożyczania sprzętu należy ustalić mniej więcej godzinę oraz miejsce odebrania kajaków). Dodatkowo płatne bywa wypożyczenie zamknięć do kajaków – np. gdybyśmy wybierali się na kilka dni i planowali po drodze – a właściwie po rzece – nocleg.

Zwiedzanie tego rodzaju nie musi się oczywiście wiązać wyłącznie z rzeką i przyrodą, choć to na tym niewątpliwie polega urok takiego wyjazdu. Osobiście zachwycił mnie spokój i to, że wreszcie, wreszcie nigdzie nie trzeba było gonić. Prędkość nadawała rzeka i to jej nurtowi trzeba było się poddać. Mogłam całą sobą skupić się na tu i teraz, i chłonąć przyrodę, która, choć taka powszednia i niedoceniania, z bliska robi niesamowite wrażenie. Po dniu na rzece, choć bolały mnie ramiona od wiosłowania, moja głowa czuła się wypoczęta jak nigdy. Spływ można także połączyć z tradycyjnym zwiedzaniem: wystarczy wybrać taki fragment rzeki, na jakim będziemy mogli się zatrzymać i w przerwie wyruszyć na zwiedzanie na lądzie.

Na kajaki do Czech

Na kajaki do Czech, ale dokąd?…

Na kajaki do Czech, ale właściwie dokąd?… Rzek w Czechach nie brakuje, ale ja skupię się na wybranych 5. Nie sposób opisać wszystkich – nie o to zresztą w tym artykule chodzi. Jeśli temat Was zaciekawił albo znacie już większość najpopularniejszych rzek, u dołu artykułu znajdziecie linki do kilku ciekawych opracowań rzek, w tym także mniej znanych. A jeśli czujecie niedosyt i chcielibyście po prostu poprawić swoją znajomość czeskich rzek, zapraszam do zabawy – Umime fakta to świetna stronka, która pomoże nauczyć się wodnej mapy Czech.

Vltava, najpopularniejsza

Vltava, czyli Wełtawa, to najdłuższa rzeka Republiki Czeskiej. Powstaje z dwóch toków Vltavy (Ciepłego i Zimnego) na Szumawie, a jej bieg kończy się, gdy rzeka wpływa do Łaby. To czeska wodna autostrada, najbardziej znana, najbardziej popularna, z najlepszą infrastrukturą, z masą zabytków po drodze. To jednocześnie jest i nie jest dobra rzeka na rozpoczęcie swojej przygody ze spływami: jest, bo jej dolny nurt nie jest wcale trudny i nadaje się dla początkujących; jest także piękny, i nie jest, bo właśnie dlatego w sezonie mogą Was zniechęcić tłumy ludzi. Większość wybiera odcinek pomiędzy Vyšším Brodem a Boršovem nad Vltavou (ponad 70 km), na trasie którego znajdziecie prawdopodobnie najpiękniejsze na tej rzece punkty: zamek Rožmberk, miasto Český Krumlov lub ruiny zamku Dívčí kámen czy klasztor  Zlatá koruna. Rzeka jest spławna cały rok, a to m. in. zasługa dwóch zbiorników retencyjnych Lipno I i Lipno II. Lipno I, czyli Zbiornik Lipnowski (zwany także Czeskim Morzem), to zresztą centrum wodnej turystyki. Dla osób, które wolą cichsze zakątki a jednocześnie nie boją się trudniejszych odcinków, atrakcyjny może się okazać górny bieg rzeki: od Soumarskego Mostu do Novej Pecy (czyli właśnie do Czeskiego Morza).

Otava, czyli złota rzeka

Otava to rzeka, której źródło również bije na Szumawie. Piszą o niej, że gwarantuje romantyczne doznania: płynąc nią, można podziwiać przepiękne szumawskie przedgórze, a następnie krajobraz Południowych Czech i ich spokojnych, leniwych miasteczek. Otawa przezywana jest także „złotą” rzeką, a to dlatego, że wcześniej wyławiano z niej właśnie… złoto! Do dziś podobno można w jej nurcie tu i tam znaleźć złote drobinki, dawno jednak przestało to żywić okolicznych mieszkańców. Górny bieg rzeki – odcinek z Čeňkove Pily do Radešova – należy do trudnych (kategoria WW II i WW III) i jego spłynięcie bywa ograniczone czasowo ze względu na region chroniony. Jednak dalej rzeka łagodnieje i z powodzeniem może służyć również mniej doświadczonym kajakarzom. Po drodze zobaczyć możecie ruiny zamku Rábí oraz miasto Písek.

Na kajaki do Czech

Sazava, rzeka bystra

Bystra woda, głębokie doliny i częste jazy. Mnogość kamieni porozrzucanych na odcinkach tej rzeki dorobiły się nawet legendy – podobno jeden z okolicznych gospodarzy tak rozeźlił biesa, że ten, chcąc go ukarać, porozrzucał dookoła mnóstwo głazów. Sazava jest kolejną ulubioną przez Czechów rzeką. Słynie właśnie z odcinków trudnych, które można spływać tylko przy dostatku wody (czasem tylko na rafcie) i które podobno dostarczają niezapomnianych przeżyć. Do ulubionych tras należy odcinek z Světlé nad Sázavou do Ledče nad Sázavou oraz z Týnce nad Sázavou do Pikovic. Słynie także z mnogości uroczych hospudek położonych tuż przy rzece. Można z niej także obserwować dawne trampskie osady.

Morava, czyli dzikość przyrody

Najważniejsza i najdłuższa rzeka na Morawach. To rzeka dla tych, którzy od tłumów i wygody cywilizacji bardziej cenią sobie spokój i przyrodę. Przepływa przez region chroniony, dlatego nie znajdziecie tu wiele hospod ani kempingów; siłą rzeczy nie będą Was budzić wrzaski imprezowiczów o 4 nad radem, a jeśli Wam się poszczęści, usłyszycie i zobaczycie za to wiele gatunków ptaków. Spotkać można także bobra. Jej górny odcinek przeznaczony jest tylko dla wytrawnych kajakarzy (trudność rzeki: WW III – WW IV), który jest dostępny do spływu tylko wiosną lub po obfitych deszczach; niżej np. od Litovelského Pomoraví do Olomouca to świetna opcja i dla tych, którzy nie posiadają wielkich umiejętności kajakarskich, a za to kochają las. Koniec trasy, czyli Olomouc, zapewnia błądzenie pięknymi uliczkami dawnej stolicy Moraw oraz oferuje na pyszne jedzenie i wyjątkowo dobre piwo. Niżej, jeszcze dalej na południe, rzeka wije się po regionie winiarskim, gdzie oprócz leniwej i błogiej krainy wśród winnic znajdziecie również małe biało-niebieskie piwniczki winne. Jeśli będziecie mieli szczęście, być może uda się Wam napić w nich wina wraz z gospodarzami.

Ohře, czyli rzeka wielu twarzy

Ohře to czwarta najdłuższa rzeka na czeskiej ziemi. Źródło swe ma w Niemczech, a swój bieg kończy w Łabie. Swoim biegiem zadowoli i tych zupełnie początkujących, i tych, którzy lubią lekkie przyspieszenie. Spływ można rozpocząć już w Chebie i przepłynąć przez szereg pięknych i romantycznych zakątków, w tym przez urokliwy Loket z zamkiem na wzgórzu, bajkowe Svatošske skaly, Sokolov z piwowarem, a zakończyć np. w widowiskowych Karlowych Warach. Ohře ma kilka twarzy: na początku nadaje się dla kajakarzy z większym doświadczeniem, później zmienia się w leniwą rzekę. Planując wycieczkę należy zwrócić uwagę na dwa bardzo niebezpieczne jazy: w Tuhnicích i Radošově. Nie spływają nimi nawet ci najbardziej doświadczeni. Nie mniej jednak rzeka wije się przez przepiękną krainę, a dzięki kajakowi człowiek zyskuje zupełnie inny pogląd na niezwykłość zwykłych krajobrazów.

Uff, na tym kończę opis poszczególnych rzek – mam nadzieję, że coś Was zainspirowało! Oczywiście to nie wszystkie godne uwagi rzek. Z bardziej znanych wymienia się jeszcze także Berounkę, Lužnicę (określaną jako najpiękniejszą południowoczeską rzekę), Orlicę czy Metuję. Nie sposób opisać wszystkich! No to co? Do zobaczenia na spływie! Ahoj!

Na kajaki do Czech

Marta

*W artykule posługuję się hasłem „kajak”, ale prawda jest taka, że w Czechach popularniejsze są trochę większe od kajaków kanadyjki. Kajaki są podobno raczej jednoosobowe. Natomiast większe grupy decydują się na pontony, czyli rafty, które są mniej wywrotne, ale za to potrzeba jest do nich więcej wody.

Przydatne linki: