Czechy, Środkowa Morawa i Jesioniki, W Polsce

Ziemia Kłodzka

Ziemia Kłodzka pełna jest tajemnic. To region, który przez wielu pozostaje niezauważony. Niezbyt wielki, dość odległy od Warszawy i jej problemów, wiedzie swe spokojne życie na uboczu. Jak spojrzycie na mapę, Ziemia Kłodzka wcina się swoim kształtem w Republikę Czeską i nie dzieje się tak bez przyczyny. Tereny te historycznie są terenami czeskimi. Widać to nie tylko w architekturze, którą możemy podziwiać choćby w Kłodzku. To, że Czechy są blisko, czuć w powietrzu. I to niemal dosłownie – po włączeniu radia okaże się, że długo po przekroczeniu granicy na falach krótkich królują czeskie stacje. Z polskich można złapać Radio Maryja, czasem Zetkę lub RMF.

Kotlina Kłodzka

Czeska obecność na Ziemi Kłodzkiej

Czeską obecność da się wytłumaczyć nie tylko położeniem geograficznym. Tereny te w przebiegu historii przechodziły w ręce różnych możnych, od Bolesława Chrobrego począwszy poprzez szlacheckie rody pochodzenia czeskiego, aż po Habsburgów i Hohenzollernów; niemniej jednak najwięcej czasu panowali tu właśnie czescy panowie. Widać to zarówno w kuchni –  nie trudno zamówić jest smażony ser lub czeskie piwo –  jak i w architekturze. Zwiedzając Kłodzko prawdopodobnie natkniecie się na domy, które wyglądem przypominać będą czeskie miasta, możecie nawet napotkać most, przypominający most Karola w Pradze. Podczas naszej wycieczki pewien towarzyszący nam Czech usiłował przekonać nas, że most ten inspirowany jest właśnie słynniejszym praskim kuzynem, dopóki nie okazało się, że kuzyn powstał…. później niż most w Kłodzku.

Kotlina Kłodzka

Krótki rzut oka na historię Ziemi Kłodzkiej

Ziemia Kłodzka zapewnia szereg atrakcji i niesie za sobą wiele poruszających historii. Po II wojnie światowej zdecydowana większość mieszkańców została wysiedlona przez władze polskie (zgodnie z ustaleniami aliantów); tereny przypadły w udziale nowym osiedleńcom, pochodzącym głównie z nizin. Tutejsze warunki wymagały innego sposobu uprawy ziemi; wielu ludzi więc szybko uciekało do większych miast na Śląsk, opuszczając region. Ziemia Kłodzka niszczała; po upadku komunizmu znacznie ucierpiał także regionalny przemysł –  zamykano kopalnie węgla. Kulminacja nastąpiła w 1997 roku, kiedy region nawiedziła historyczna powódź, siejąc zniszczenie i topiąc miasta, miasteczka i wsie. Być może właśnie ona była impulsem, który zmusił mieszkańców do podjęcia wysiłku odbudowy; być może właśnie ten wysiłek sprawił, że poczuli, że ta ziemia jest naprawdę ich, że nikt z dawnych właścicieli nie wraca, że mogą spokojnie żyć dalej.

Kotlina Kłodzka

Tę iskrę, która może rozpalać umysły i aparaty turystów widać przede wszystkim w Kłodzku, stolicy regionu. Kłodzko, tuż po wojnie zwane Kładzkiem (albo po czesku Kladskem lub niemiecku Glatzem) ucierpiało bardzo i niczym feniks z popiołów odrodziło się na nowo. Oczywiście można tu i ówdzie dostrzec niezbyt świetną przeszłość (tutaj chyba już nie serwują najlepszych w mieście ciastek…) albo ślady wielkiej wody (wrażenie robią zaznaczone w wielu miejscach poziomy wody, która sięgała wielokrotnie ponad 2 metry nad ziemią…), całościowo miasto sprawia jednak wrażenie bardzo klimatycznego. Chętni mogą wspiąć się na kopiec i zwiedzić Twierdzę Kłodzką.

Kotlina Kłodzka

Międzygórze – perełka regionu

Perełką regionu –  i jednym z moich ulubionych miejsc na Ziemi –  jest Międzygórze. To urocza wieś położona tuż obok Masywu Śnieżnika (bezpośrednio ze wsi wychodzi szlak na Śnieżnik), charakterystyczna ze względu na piękną drewnianą architekturę domów uzdrowiskowych w stylu szwajcarskim. Swój nietypowy charakter zawdzięcza księżnej Mariannie Orańskiej, która bardzo przyczyniła się do rozwoju regionu. To jej Międzygórze zawdzięcza piękne domy uzdrowiskowe, a także schronisko na Masywie Śnieżnika (wybudowane pierwotnie jako chata dla hodowania krów).

Kotlina Kłodzka

Marianna, księżniczka na Ziemi Kłodzkiej

Marianna, córka namiestnika, a potem króla Holandii, której odmówiono małżeństwa z miłości, wyszła za mąż za Albrechta Pruskiego. Po kilkunastu latach wspólnego życia, urodzeniu piątki dzieci i licznych zdradach małżonka, którego ponoć przewyższała inteligencją i obyciem, udała się do Holandii, by żyć w wolnym związku z lokajem swego męża, Johannesem van Rossumem. Historia zakończyła się rozwodem i wielkim skandalem, kiedy okazało się, że 38-letnia wówczas Marianna spodziewa się potomka swego sługi. Dwory w Berlinie i Hadze zerwały z nią stosunki; król zakazał jej pobytu w Prusach dłuższego niż 1 dzień. Marianna posiadała jednak posiadłości na terenie Prus (właśnie w okolicy dzisiejszej Ziemi Kłodzkiej), aby więc móc zarządzać majątkiem –  i pozostać możliwie blisko dzieci – zakupiła majątek we wsi Bila Voda (dziś na terenie Czech) i stamtąd zajęła się zarządzaniem posiadłościami. Dzięki pracowitości i ręce do interesów otworzyła m. in. hutę szkła, rozpoczęła wydobycie marmuru (do dziś nazywanego Białą, Zieloną lub Różową Marianną), wybudowała sieć dróg (ponad 50 km) i pałac w Kamieńcu Ząbkowickim.

Kotlina Kłodzka

Zdecydowanie warto udać się do Międzygórza i popodziwiać urocze domy w stylu szwajcarskim, a także przejść się nad wodospad Wilczki. To drugi najwyższy wodospad w Sudetach. W 1997 roku woda strąciła sztuczne podwyższenie wodospadu, którego dokonali wcześniej Niemcy, przywracając wodospadowi pierwotną wysokość. Dla tych, co mają czas, polecam szlak na Śnieżnik lub Marię Śnieżną; po trudach wędrówki warto zasiąść za stołem w Domie nad Wodospadem lub Dworze Alpejskim i skosztować pysznych dań.

Kotlina Kłodzka

Bystrzyca Kłodzka – miasto postapokaliptyczne

Kotlina Kłodzka

Ziemia Kłodzka to jednak nie same zachwyty. A przynajmniej nie tylko te w tradycyjnym rozumieniu –  rozochoceni pięknem Kłodzka, pewnego lutowego czwartkowego wieczoru udaliśmy się na spacer po Bystrzycy Kłodzkiej. Miasto, położone na wzgórzu przy ujściu rzeki Bystrzyca do Nysy, zdecydowanie ma potencjał francuskich czy niemieckim piękności… potencjał, który póki co leży w płytkim grobie. Ciemne i wąskie uliczki starówki rozświetlały pojedyncze lampy. Nad kocimi łbami unosił się ciężki i gorzki na języku dym z węgla, który palono wszędzie wokoło. Być może to mylne wrażenie i miasto o poranku wygląda inaczej, ale po zmroku i zasnute smogiem sprawiało wrażenie miasta postapokaliptycznego. Jego mieszkańcy nie zorientowali się, że nastąpił koniec świata i wyprowadzali swe pieski na spacery po dziurawych ulicach, zatrzymując się pod ciemnymi kapliczkami z Maryją, która sama już chyba nie wierzy w zmartwychwstanie tego miasta. W samym środku tego upiornego spaceru naprzeciw nam wyskoczył czarny niczym smoła kot i zaczął przeraźliwie miauczeć. Chwilę patrzyłam w jego ciemne ślepia, zastanawiając się, czy nie próbuje nas ostrzec przed niebezpieczeństwem i zmusić do ucieczki, póki jest jeszcze możliwa. Towarzyszył nam niemal do końca, upewniając się, że nic nam się nie stało. Gdybym miała opisać, w jaki sposób wyobrażam sobie miasteczko z piekła rodem, ten obraz całkiem nieźle oddawałby moją wizję…

Kotlina Kłodzka

Oferta turystyczna Ziemi Kłodzkiej

Oferta turystyczna Ziemi Kłodzkiej jest bogata, zarówno latem, jak i zimą. Mieliśmy okazję skorzystać z uroków ośrodka narciarskiego Spalona, gdzie próbowaliśmy swoich sił na biegówkach [niedługo osobny wpis na ten temat!]. Jeżdżąc wzdłuż granicy trafiliśmy na wioseczkę Neratov, znaną z powodu kościoła, odbudowanego w nietypowy sposób po zniszczeniach wojennych. Kościół został zbombardowany przez prawdopodobnie niezbyt trzeźwego żołnierza Armii Czerwonej, który wypalił i w ostateczności spalił jego dach. Dziś wiernych w kościele nic od nieba nie dzieli –  dosłownie,  sufit jest bowiem szklany! We wiosce niedawno otwarto także browar, nawiązując do starych planów otwarcia przybytku dla pielgrzymów, który jednocześnie daje pracę osobom niepełnosprawnym. Warto zajrzeć do miejscowej hospody na pyszny obiad w sensownej cenie.

Kotlina Kłodzka

 

Odwiedziliśmy także Zieleniec, który jednak zdecydowanie nie przypadł nam do gustu – sprawiał wrażenie, jakby w zbyt szybkim czasie powstało tam zbyt wiele stoków, przyjechało zbyt wielu ludzi, a lokalsi zapomnieli wybudować infrastruktury. Cóż, Czesi mają to jednak lepiej zorganizowane… przynajmniej w ośrodku w Dolní Moravie, gdzie kolejnego dnia postanowiliśmy wybrać się na Ścieżkę w obłokach [czes. Stezka v oblacích], by podziwiać przepiękną panoramę Jesioników. Na zakończenie odwiedziliśmy Jesionik (czes. Jeseník), znany z uzdrowisk pana Priessnitza [tak, to nie przypadek, że to nazwisko kojarzy Wam się z prysznicem!] oraz uraczyliśmy się obiadem w klimatycznej restauracji Křížový vrch na szczycie okolicznego wzgórza.

Kotlina Kłodzka

Kotlina Kłodzka

Kotlina Kłodzka

Ziemia Kłodzka: co zwiedzić?

Podsumowując: Ziemia Kłodzka to tereny z ciekawą, choć dość skomplikowaną i bolesną historią, dziś stanowią wspaniałą lokalizację na wakacje krótsze i dłuższe. Poniżej kilka ciekawych atrakcji Ziemi Kłodzkiej oraz te w niedalekiej okolicy po czeskiej stronie granicy:

  • Kłodzko: urocze miasteczko z Twierdzą Kłodzką
  • Międzygórze: położona w dolinie Masywu Śnieżnika wioska o pięknej architektonicznej zabudowie, polecane dla astmatyków ze względu na panujący mikroklimat (!)
  • Bardo: spływy kajakowe i pontonowe na rzece Nysa Kłodzka
  • Międzylesie: małe i urocze miasteczko graniczne
  • Śnieżnik: najwyższy szczyt Masywu Śnieżnika, u jego stóp ośrodek narciarski
  • Sanktuarium Maria Śnieżna
  • Králíky: system bunkrów z lat 30, możliwe do zwiedzania z przewodnikiem
  • Spalona: ośrodek narciarski z wypożyczalnią i trasami dla biegaczy (ponad 40 km)
  • Zieleniec: ośrodek narciarski z 29 wyciągami i 44 trasami… dla tych, co lubią tłumy 🙂
  • Neratov: interesujący kościół ze szklanym dachem i lokalnym browarem
  • Dolní Morava: ścieżka w obłokach i ośrodek narciarski (8 stoków)
  • Jeseník: miasteczko z ciekawą historią palenia czarownic oraz uzdrowiskami (tutaj działał pan Priessnitz, twórca… prysznica)
  • Křížový vrch: wzgórze, u którego stóp leży Jesenik, a na którego szczycie zjecie pyszny obiad
  • Karlova Studánka: miejscowość uzdrowiskowa u stóp góry Praded
  • Rejvíz: pięknie położona wieś z wartym uwagi hotelem i restauracją Franz

Kotlina Kłodzka

PS Jeśli bylibyście zainteresowani dogłębnym eksplorowaniem Jeseników, to polecam wpis na ten temat: Weekend w Jesenikach

Do napisania!

Marta