dobre życie, Myślodsiewnia

Bez podsumowań. Z widokiem na przyszłość

Nowy Rok za nami, a cały nowy rok przed nami. Ciekawe, dokąd doprowadzi nas ścieżka, która właśnie rozpostarła się przed naszymi stopami. Gdziekolwiek to będzie, oby było tam dużo słońca! Dziś refleksyjnie, ale bez noworocznych postanowień. Jak kiedyś uściśliłam w rozmowie, nie robię postanowień noworocznych. Postanowienia, czyli zaplanowane marzenia, realizuję na bieżąco, a koniec lub… Read More Bez podsumowań. Z widokiem na przyszłość

dobre życie, Myślodsiewnia

Wesołych Świąt!

Moi Kochani, nadchodzą wielkimi krokami Święta i podejrzewam, że czytamy się ostatni raz przed tym radosnym czasem. Z tej okazji dziś nie o Czechach, a o tym, co sprawia, że uśmiecham się na samą myśl o Wigilii, czyli poznańska Gwiazdka w krótkim przeglądzie postowym. Siedząc od prawie dwóch miesięcy za granicami naszego pięknego/zwariowanego (niepotrzebne skreślić)… Read More Wesołych Świąt!

Bez kategorii

Rytualnie

Dziś tematem odbiegnę nieco od bożonarodzeniowych przygotowań, chociaż Czesi w dalszym ciągu zaskakują mnie na każdym kroku – czy to zwyczajem rozdawania wszędzie naokoło bożonarodzeniowych drobiazgów, czy grudniowym maratonem vánočních vecirků. Dziś jednak słowo o zwyczajach, świętach i rytuałach. Tak właśnie – o rytuałach. Zapraszam poniżej. Dawniej świat był nie tylko prostszy w obsłudze i… Read More Rytualnie

dobre życie, Myślodsiewnia

Vanočně!

Dziś dopiero 9 grudnia. Dopiero – albo aż, bo mija już ponad miesiąc od mojej przeprowadzki do kraju kofolą i piwem płynącym. 9 grudnia, kilka dni po św. Barbarze i po św. Mikołaju. A w Czechach co? Mikołajki w pełni! <3 Zapraszam poniżej, jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej.

Czeskie społeczeństwo

Gdzie dom, a gdzie Czech, czyli czeskie smaczki, vol. 2

Garść ciekawostek przygotowała się właściwie sama, wiele nie musiałam się wysilać. Z czasem przychodzi jednak także nieznacznie głębsza refleksja nad istotą wyjazdu; tego, co przynosi, co zmienia, a co wyłuskuje. O tym właśnie przeczytacie na blogu dzisiaj. A więc dobrze, zacznijmy od tych przyjemnych błahostek, które sprawiają, że życie w Republice Czeskiej przyprawia mnie o… Read More Gdzie dom, a gdzie Czech, czyli czeskie smaczki, vol. 2

Bez kategorii

Czeskie smaczki, vol. 1

Człowiek myślałby, że jeżdżąc do jakiegoś kraju od pięciu zgoła lat co drugi miesiąc, zna go już całkiem dobrze. Myślałby, że mało co go właściwie może już zaskoczyć, bo wszystko zna. Język niestraszny, choć wciąż całkiem zabawny, ludzie oswojeni, zwyczaje odczarowane. A guzik prawda. Wczoraj przekonałam się o tym dobitnie, wchodząc na dworzec główny w Ostrawie,… Read More Czeskie smaczki, vol. 1

Urlop, Zwiedzanie Czech praktycznie

Jak najlepiej do Czech NIE podróżować

No więc jestem. Fotel na miejscu, lampa przyświeca miłym dla oka światłem, a ciepłe brneńskie powietrze wpada przez okno. Tak, tak, mamy tutaj bardzo przyjazną zmarzluchom jesień – wczoraj spokojnie można było chodzić bez kurtki! Wiatr przegnał pokłady smogu (który niestety tutaj również się pojawił), a niebo zajaśniało przejrzystym błękitem. Dziś więc, na rozluźnienie, opiszę… Read More Jak najlepiej do Czech NIE podróżować

Czechy weekendowo, Urlop

Brneńskie ciekawostki

Dziś mija trzeci dzień od wyprowadzki, przemierzenia połowy kraju numer jeden i drugiej połowy kraju numer dwa, podwójnej przeprowadzce, rozpoczęcia nowej pracy oraz składania tysiąca i jednego mebla. Padam na twarz. Siedzę jednak również w moim wymarzonym i najwspanialszym żółtym fotelu. Patrzę na pobojowisko tego, co pozostało z kartonów i nie do końca właściwie porozmieszczanych… Read More Brneńskie ciekawostki

Czeskie społeczeństwo

Iiiiia, czyli hody po morawsku

Tak, tak, moi drodzy – ten moment prędzej czy później musiał nadejść. Mamy październik, a w październiku, prócz pięknych kolorów jesieni, nadszedł czas na winobranie, wina smakowanie i wina picie. Wino, jak pewnie zdążyliście się dzięki mojej małej propagandzie zorientować, odgrywa niebagatelną rolę na Morawach, a tam właśnie Was dzisiaj zabieram. Jeśli więc myślicie, że… Read More Iiiiia, czyli hody po morawsku