Czechy, Praktycznie

Nocleg w Czechach

W ramach serii turystycznej niedawno opowiedziałam Wam o czeskich TOP miejscach na urlop. Nie wystarczy jednak wiedzieć, dokąd się wybieramy – trzeba także znaleźć odpowiednie miejsce do spania. Jak znaleźć nocleg w Czechach tak, aby portfel nie ucierpiał, a podczas wieczornego prysznica do ciała nie lepiła się mokra i zapleśniała zasłonka?… Czechy to bardzo turystyczny kraj. I jako taki ma bogatą ofertę noclegową; nie zmienia to jednak faktu, że wcale nie tak trudno jest natknąć się na wnętrzarskie potworki rodem z poprzedniej epoki. Dziś podpowiem, jak znaleźć nocleg, żeby nie wyjść na tym, jak Zabłocki na mydle, a jednocześnie nie czuć się jak u cioci na działce w latach 90 – czyli kilka słów o tym jak znaleźć nocleg w Czechach.

Słowem wstępu należy wspomnieć, że ogólnie ceny w Republice Czeskiej są wyższe niż w Polsce. Nie dramatycznie wyższe, ale jednak na tyle, że po dwóch/trzech tygodniach pobytu można to odczuć, szczególnie jeśli pobyt ma charakter wakacyjny, a – paradoksalnie – niższe ceny np. piwa sprzyjają wypiciu większej ilości tego trunku. Podobnie rzecz ma się z noclegami. Orientacyjne ceny, które podają przewodniki, zazwyczaj klasyfikuje się 3-stopniowo za 1 noc w pokoju 2-osobowym: do 1000 CZK, do 2000 CZK i do 3000 CZK (odpowiednio: do 170 PLN, do 340 PLN i do 510 PLN).

Dlaczego tyle i dlaczego aż tyle

Ceny zależą od dwóch czynników. Po pierwsze, ważna jest lokalizacja. Zupełnie inne pieniądze zapłacicie za taki sam pokój w Pradze, a zupełnie inne w Mikulovie. Szukając noclegu, warto być świadomym zasady: im bardziej turystyczne miejsce, tym nocleg będzie droższy. Po drugie, wszystko zależy od tego, czy zdecydujemy się na tradycyjne szukanie noclegu, czy spróbujemy trochę mniej oczywistych metod szukania pokoju.

Hotele w Czechach są droższe niż w Polsce. Cena za pokój dwuosobowy w 4* hotelu może się wahać od 1500 do 3000 CZK. Zazwyczaj w cenę wliczone jest wówczas śniadanie. Jednak nawet wybierając się do mniej luksusowych przybytków należy liczyć się z większym wydatkiem. Hotele 3* mogą liczyć za nocleg do 2000 CZK. Standard prawdopodobnie jednak nie zachwyci. Wciąż należy pamiętać, że w turystycznych miejscach, choćby w Pradze, cena ta może być wyższa.

Gdzie szukać noclegu w Czechach

To powiedziawszy, trzeba rzec, że istnieją sposoby na to, by na noclegu – który nierzadko stanowi największy procentowo wydatek podczas urlopu – trochę oszczędzić. Przede wszystkim należy się zastanowić, czy koniecznie potrzebujemy hotelowego śniadania i obsługi. W Czechach sporo jest pensjonatów, w których co prawda śniadań się nie podaje [lub podaje, ale za dodatkową opłatą, np. ok. 100 CZK], ale można w nich korzystać z kuchni, a więc przygotować posiłek samemu. Wówczas i szczególnie, gdy jedzie się trochę większą grupą (np. już 4-osobową) ceny mogą się znacząco obniżyć. Nawet w miejscach turystycznych, choć poza najwyższym sezonem i z odrobiną szczęścia udało nam się znajdować nocleg za 50 PLN za osobę za noc. Na warunki czeskie to już naprawdę dobra cena.

Jak szukać noclegu w Czechach…

…wujek Google wie niemal wszystko

Jak więc szukać, zapytacie? Odpowiem: standardowo. Zazwyczaj poszukiwania noclegu rozpoczynam od obadania regionu, do którego się udaję i znalezienia optymalnego miejsca: a więc mniej więcej w równej odległości od atrakcji, które planuję zobaczyć, ale nie w samym centrum najbardziej turystycznego miejsca. Z pomocą przychodzi kilka aplikacji. Korzystam przede wszystkim z wyszukiwarki i map Google: daje ona możliwość wspaniałego przeglądu obiektów noclegowych wprost na mapie z podanymi cenami. Ta funkcja to złoto. Szybko i łatwo można odnaleźć interesujące nas pozycje, a z nich przeklikać się na strony ośrodków. Nieraz w ten właśnie sposób udało się nam znaleźć ciekawe noclegi.

Gdy jednak nie wie, zdaj się na airbnb

Czasem metoda ta jednak zawodzi. W regionach bardziej turystycznych i nastawionych na klientów z zagranicy często łatwiej jest korzystać z portali, takich jak airbnb lub booking.com. Moje doświadczenie wskazuje, że na tym pierwszym łatwiej znaleźć bardziej ekonomiczne noclegi, w drugim raczej te o wyższym standardzie. Co równie fajne, pieniądze są pobierane przez portale, a nie przekazywane bezpośrednio właścicielom. To pozwala uniknąć różnego rodzaju nieporozumień – cena jest ustalona i jasna od samego początku i pobierana w naszej walucie. Biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, że gospodarze liczą na dobrą ocenę na portalu, standard takich miejsc bywa naprawdę wysoki, nierzadko uatrakcyjniony dodatkowymi niespodziankami, jak np. drobny poczęstunek albo wskazówki, jak w danym miejscu się odnaleźć. Wiele razy gospodarze pozytywnie mnie w ten sposób zaskoczyli.

Kemping nie musi oznaczać namiotu

Gdy budżet jest jednak jeszcze niższy i nie pozwala na korzystanie z kwater prywatnych, warto rozejrzeć się za kempingiem. Kemping nie musi od razu oznaczać namiotu – równie dobrze można wynająć sobie domek kempingowy, którego koszt jest na pewno niższy niż wynajem kilku pokoi hotelowych, a i swoboda większa. Szczególnie, jeśli ktoś chciałby wieczorem pobiesiadować. Ciekawą ofertę ma firma Vacansoleil, oferująca różne domki na kempingach. Można je odnaleźć choćby na kempingu w Pradze, co zapewne stanowi ciekawą alternatywę podczas zwiedzania wielkiego miasta. Cena wynajmu domku typu Fiji lub Wakiki waha się od 1600 PLN do 2000 PLN za tydzień; domek taki pomieści 4 osoby dorosłe i 2 lub 3 dzieci, jest wyposażony w łóżka, pościel, kuchnię wraz ze stołem i taras. Świetna opcja na zwiedzanie stolicy Czech latem większą grupą. Kemping Sokol jest skomunikowany z centrum miasta.

A Wy, w jaki sposób znajdujecie nocleg w Czechach? Czy macie jakieś wskazówki, którymi warto się podzielić?

Przydatne linki:

A czy Wy macie jakieś triki godne polecenia? Dajcie znać w komentarzach!

Marta