Osobiście. Znowu
Dziś jakoś tak mnie natchnęło filozoficznie. Koniec i początek roku dawno już za nami, ba, przeżyliśmy też podobno najgorszy poniedziałek roku, czas więc na małe podsumowanie. Co dała mi przeprowadzka? Co się zmieniło? Co odkryłam?
Dziś jakoś tak mnie natchnęło filozoficznie. Koniec i początek roku dawno już za nami, ba, przeżyliśmy też podobno najgorszy poniedziałek roku, czas więc na małe podsumowanie. Co dała mi przeprowadzka? Co się zmieniło? Co odkryłam?
Nowy Rok za nami, a cały nowy rok przed nami. Ciekawe, dokąd doprowadzi nas ścieżka, która właśnie rozpostarła się przed naszymi stopami. Gdziekolwiek to będzie, oby było tam dużo słońca! Dziś refleksyjnie, ale bez noworocznych postanowień. Jak kiedyś uściśliłam w rozmowie, nie robię postanowień noworocznych. Postanowienia, czyli zaplanowane marzenia, realizuję na bieżąco, a koniec lub… Read More Bez podsumowań. Z widokiem na przyszłość
No więc jestem. Fotel na miejscu, lampa przyświeca miłym dla oka światłem, a ciepłe brneńskie powietrze wpada przez okno. Tak, tak, mamy tutaj bardzo przyjazną zmarzluchom jesień – wczoraj spokojnie można było chodzić bez kurtki! Wiatr przegnał pokłady smogu (który niestety tutaj również się pojawił), a niebo zajaśniało przejrzystym błękitem. Dziś więc, na rozluźnienie, opiszę… Read More Jak najlepiej do Czech NIE podróżować
Same zmiany. No więc dzieje się. Zmieniam dom, zmieniam miasto, zmieniam kraj. Jedyne, co zostaje, to kot i luby. Kot jednak dołączy dopiero w przyszłym tygodniu, a luby w tym nowym środowisku też jakiś taki inny. Wszystko się więc zmienia. Siedzę więc w nowym miejscu; nowe dźwięki i zapachy nowe, wszystko jakieś takie inne i… Read More Zmiany, zmiany, zmiany!
Siedzę na kanapie i popijam herbatę. Świat za oknem zdążył już zapaść w jesienną śpiączkę i obecnie hojnie rozdziela to, czego w nadmiarze posiada, czyli mgły i deszcz. Nastrój mój równie ponury. O Czechach będzie więc kiedy indziej. Czechów czeka mnie w najbliższym czasie sporo, być może nawet w lekkim nadmiarze, a post o Cieszynie… Read More Patrząc kotu w oczy
Dziś o zmianach. O decyzjach, szczęściu, szukaniu swojego miejsca. No bo właściwie po co mi to wszystko? Jest mi dobrze. Jest mi tak dobrze, że pewnie połowa marudnej ludzkości zazdrości mi na sam widok mojego codziennego uśmiechu, a dalsze kilkanaście tysięcy zastanawia się, co właściwie jest tak fajnego w tym życiu. Mieszkam przecież w Polsce.… Read More Dlaczego ruszam