Przewodniki po Czechach

Dobrý den, czyli recenzja nowej książki Jakuba Medka

Skończyły się Święta, pierniczki na wykończeniu, karp dawno zjedzony, usiadłam więc w końcu do komputera w celu innym niż praca, żeby skrobnąć kilka słów. Bo w grudniu, oprócz wszystkich szalonych przygotowań do celebracji końca roku i powrotu światła, udało mi się w końcu znaleźć czas na lekturę. A lektura ta czekała na mnie już od listopada, i to zacna.

Dobrý den, czyli o czym mowa

W ręce moje trafiło „Dobrý den. Chmiel, tożsamość i lud. Polskie mity o Czechach” Jakuba Medka. Czaiłam się na tę książkę od dawna, ale chwilę trwało, zanim dotarłam do macierzy i położyłam na niej swoje łapska. No dobrze, wkładam słuchawki na uszy, soundtruck Stranger Things gra, mogę pisać.

Książek o Czechach powstało i wyszło w ostatnich latach na polskim rynku nie mało. Moja biblioteczka z pozycjami o tej tematyce znacznie się poszerzyła. Niektóre z nich były wznowieniami, inne tłumaczeniami pozycji obcojęzycznych, wreszcie kilka autorstwa naszych rodaków.

Dobrze czyta się książki o innych krajach napisane przez ludzi pochodzących z własnego kraju. Opowiadanie o obcym kraju i obcej nam kulturze to trochę rola tłumacza; nawet jeśli nie dosłownego, to na pewno takiego, który przekłada obce kody kulturowe na te nasze, potrafi znaleźć właściwe odniesienia, porównania i zrozumieć kontekst, a przede wszystkim – nie wpada w pułapki pozornego podobieństwa.

Rodak ma szansę przedstawić nam inny kraj tak, jakbyśmy mieli oglądali go własnymi oczami. Oczywiście, pewną rolę odgrywają tu też własne upodobania, światopogląd i doświadczenie, ale chyba możemy stwierdzić, że istnieje tu jakiś potencjał dla zrozumienia. Zakładając oczywiście, że autor w jakimś stopniu dany kraj zna i rozumie.

Książki o Czechach na polskim rynku

Jak wspominałam wcześniej, na polskim rynku mamy niemało pozycji traktujących o Czechach. Wyszedł słynny Gottland, Laska nebeska i seria reportaży Szczygła (o ile można je tak nazwać), mamy książki bardziej historyczne Piotra Majewskiego czy Petra Jokesa, mamy drobiazgowe książki Surosza, mamy specjalistyczne Ewy Ciszewskiej, podróżnicze Beaty i Pawła Pomykalskich, czy krajoznawcze Doroty Chmielewskiej i Aleksandra Kaczorowskiego. Można też zajrzeć do Jirigo Gruszy i jego Instrukcji Czech. Słowem – w temacie napisano nie mało.

A jednak, jak się okazuje, czegoś na rynku brakowało. Apetyt polskiego czytelnika na treści o tematyce czeskiej nie słabnie i na tę potrzebę właśnie odpowiedział Jakub Medek. Czech z urodzenia, polski dziennikarz z wyboru – autor świetnie sprawdził się w roli tłumacza czeskich kodów kulturowych na polskie i przewodnika po czeskiej rzeczywistości. Jako klucz do opowiadania o krainie naszych południowych sąsiadów wybrał polskie mity i stereotypy na temat Czechów i ich państwie – były one doskonałym pretekstem, aby zanurzyć się w dogłębną opowieść o narodzie czeskim, jego bolączkach, historii i charakterze.

Co mnie zaskoczyło?

Czy znalazłam w książce rzeczy, które mnie zaskoczyły? Tak. Książka porusza tematy, które w dużym stopniu znałam już wcześniej, ale kilka z nich zdecydowanie uporządkowała i połączyła niektóre kropki. Od dawna zastanawiałam się, dlaczego możliwe jest tak paradoksalne połączenie ewidentnego egalitaryzmu Czechów z istnieniem czeskiej oligarchii. Jak to możliwe, że w społeczeństwie, które taki nacisk kładzie na to, aby nie chwalić się bogactwem, wybory wygrywa Babis? Dlaczego w Czechach ludzie pozwalają na istnienie oligopolu, który ewidentnie szkodzi szaremu Novotnemu i niczego z tym nie robią, podkreślając jednocześnie wagę równościowego podejścia do obywatela? Medek łączy te pozornie sprzeczne podejścia i pokazuje, że jedno wynika z drugiego, bo to właśnie podkreślanie egalitaryzmu i niechwalenie się bogactwem pozwala tym naprawdę bogatym Czechom na trzymanie państwa na wielu polach w szachu.

Nie zabrakło tu kilku tematów, które w jakiś sposób są obecne w polskiej świadomości, ale jednak w większym stopniu nie są szerzej znane. Szczególnie podobało mi się kilka rozdziałów, m.in. ten o „Małych Niemcach”, w którym poznajemy tysiącletnią historię relacji czesko-niemieckich i mamy szanse zrozumieć, dlaczego ci Niemcy są dla Czechów tak ważni, a ich brak w dzisiejszej czeskiej rzeczywistości nadal odgrywa istotną rolę. Świetny był też rozdział o prowokacyjnym tytule „Tchórze”, w którym możemy poznać długą historię wojen toczonych na terenach dzisiejszej Republiki Czeskiej, a także „Ateiści” z opisaną historią rozwoju różnych ruchów religijnych na terenach dzisiejszych Czech i jaki to miało wpływ na dzisiejszą mentalność jej mieszkańców.

Podręcznik dla czechofila

Gdybym miała stworzyć sobie taki prywatny elementarz dla młodocianego czechofila, który, załóżmy, wiedzę o tym ciekawym kraju ma jeszcze niewielką, na początek poradziłabym mu właśnie tę książkę. Nie chcę przez to powiedzieć, że „Dobry den” to lektura na poziomie podstawowym – wręcz przeciwnie – to tekst z masą szczegółów i szeroko zakrojonym kontekstem każdego przedstawianego tematu. I właśnie dlatego świetnie nadaje się na początek: dzięki takiemu przedstawieniu tematu można „gładko” wejść w czeską rzeczywistość, zrozumieć ogólny zarys sytuacji, żeby potem bez większych problemów przejść do lektur bardziej specyficznych.

Podsumowując: Szczygła czyta się właściwie dla samego Szczygła, dla formy, dla opowiastki. Książki podróżniczo-krajoznawcze – żeby powspominać własne włóczęgi po Czechach lub ewentualnie w poszukiwaniu inspiracji na kolejne wyprawy. Z książki Kaczorowskiego można wyciągnąć sporo danych o Czechach, informacji przydatnych dla turystów (te jednak będą już na pewno znane osobom, które już raz czy dwa w Czechach bardziej świadomie były), trochę historii i obserwacji dziennikarza. Surosza czyta się dla szczegółów, dla historii, dla opowieści; to nie są książki, które zainteresują byle kogo; trzeba chcieć naprawdę Czechy poznać, żeby się tym podelektować. Podobnie Majewskiego – jego książki o Czechach są już dość wymagające, czasowo, ale i intelektualnie, trzeba mieć jakąś podkładkę, aby się w przedstawianych wydarzeniach i ich interpretacjach odnaleźć.

A książka Medka Wam w tym na pewno pomoże.

Dajcie znać, czy sami już tę lekturę macie za sobą i jakie są Wasze wrażenia!

M.