Czechy weekendowo, Urlop

Szumawa

Od jakiegoś czasu bardzo lubię podróżowanie tematyczne. Temat nadaje wyprawie smaczku, dodaje tajemnicy, ale także urozmaica coś, co w innym wypadku mogłoby wyglądać jak kolejne pasmo górskie, kolejna zapomniana przez Boga i ludzi wioseczka, kolejna plaża, po której uskuteczniać można długie spacery. I nic więcej. Tymczasem świat istnieje od dobrych kilku miliardów lat. Zdarzyło się tu już wszystko; każda, nawet najbardziej nieprawdopodobna historia, którą moglibyście wymyślić, prawdopodobnie miała już miejsce. O większości nikt już nie pamięta albo wręcz nigdy się nie dowiedział. Czasem jednak wystarczy poszperać tylko trochę, a dawne wydarzenia ożyją, a my nagle znajdziemy się w środku niesamowitej opowieści. Coś takiego przydarzyło nam się na Szumawie. Bo Szumawa – ta zaginiona Szumawa – jest niczym skrzynia ze skarbami. Pełna jest zapomnianych opowieści…

Szumawa

Nieznana Szumawa

Już nie pamiętam, kiedy dokładnie usłyszałam o Szumawie po raz pierwszy. Trochę zaskoczona byłam, bo – wstyd się przyznać – nie miałam o niej zielonego pojęcia. Być może nic dziwnego, na lekcjach geografii nigdy jakoś nie błyszczałam, a zresztą mam podejrzenie, że w ogóle na nich o Szumawie nie było mowy. Tak więc o tym niezbyt wysokim paśmie górskim w Południowych Czechach wcześniej nie słyszałam. Szumawa do niedawna w samych Czechach nie była najpopularniejszą destynacją turystyczną. Przegrywała z Karkonoszami i Beskidami, w które jeździ się i w lecie, i w zimie. Wśród Polaków nie jest znana właściwie w ogóle – raz, że daleko od granic, dwa, jak się tyle jedzie, to większość obiera za cel bardziej spektakularne Alpy.

Szumawskie lasy
Szumawskie drogi

Szumawa niemiecka?

Szumawa to jedno z najstarszych pasm górskich w Europie, które znajduje się w Zachodnich Czechach; przed II wojną zamieszkana głównie przez ludność niemieckojęzyczną. Ciężko stwierdzić, czy ludzi tych nazwać można Niemcami w dzisiejszym tego słowa znaczeniu – świadomość narodowa rozwijała się nieregularnie, szczególnie na terenach peryferyjnych, gdzie ludzi najczęściej określało się jako „naszych”, bez względu na to, czy mówili po czesku, czy po niemiecku. Świat nie czekał jednak na przebudzenie mieszkańców – sam po nich przyszedł. Po przegranej przez Niemców II wojnie ludność niemiecka (nie cała, ale większość) została wysiedlona. Po pierwsze dlatego, że zostali odgórnie uznani za Niemców, i to tych odpowiedzialnych za wywołanie i okrucieństwa wojny, po drugie dlatego, że Szumawa stała się terenem granicznym, a granica ta dzieliła dwa zupełnie różne światy: smutno-szary świat komunizmu i kolorowo-kapitalistyczny Zachód. Tutaj właśnie metaforyczna Żelazna Kurtyna z przemówienia Churchilla opadła naprawdę, sprawiając, że szumawskie lasy mogły na długie lata niemal całkowicie zapomnieć o istnieniu człowieka.

Szumawskie lasy
Szumawskie lasy

Dzikie szumawskie ostępy a Żelazna Kurtyna

Choć tak naprawdę człowiek o niej do końca nie zapomniał. Wielu próbowało uciec właśnie tędy, przemierzając szumawskie ścieżki i szlaki. Tuż po wojnie, gdy granica stała się regionem pod wieloma względami krytycznym, na Szumawie panowali tubylcy-przewodnicy, którzy przeprowadzali z jednej strony na drugą uciekinierów, pierzchających przed powstającym reżimem, a także agentów służb zachodnich. Potem nazwano ich Królami Szumawy i nawet nakręcono kilka filmów.  Ich przewaga nad pogranicznikami polegała na tym, że doskonale znali swoje tereny; wojsko, mimo że specjalnie do tego zadania szkolone, ustępowało im przez długie lata.

Szumawskie lasy
Szumawskie lasy

Świat, który zniknął

To pogranicze, dawne, łączące dwa języki i dwa światy w jeden, i to późniejsze, opuszczone, kryje wiele tajemnic. O wielu z nich z pasją opowiada Emil Kintzl, lokalny patriota, na przykładzie którego losów można zaobserwować tragiczny los regionu. Szumawa bowiem przeżyła aż trzy wysiedlenia: pierwsze to wysiedlenie mieszkańców czeskojęzycznych w trakcie wojny; drugie – wysiedlenie mieszkańców niemieckojęzycznych po wojnie, a trzecie – po objęciu terenów przez wojsko, które władało terenami przygranicznymi, mieszkańców, których domostwa znajdowały się na terenie wojska. Wioski, w których mieszkali, dziś już nie istnieją – opuszczone, początkowo stały się celem ćwiczeń i poligonem; później przyjechały buldożery i zrównały je z ziemią. Nie oszczędzono nawet kościołów ani cmentarzy. Pana Emila również dotknęły prześladowania: od 1975 roku, po odmówieniu wstąpienia do partii, został wyrzucony ze szkoły, w której pracował i przez kolejnych 14 lat pracował w miejscowej kotłowni. Jego dzieciom nigdy nie pozwolono kontynuować nauki. Od tego czasu zaczął interesować się historią regionu, a wyniki tej pasji możecie dziś oglądać w postaci serii Zmizelá Šumava na Seznam TV, a także czytać w książkach jego autorstwa. To niezwykły sposób, aby zajrzeć w przeszłość i poznać losy tego regionu.

Garnki
Ścieżki rowerowe na Szumawie
Zmizela Sumava

Mimo że Żelazna Kurtyna upadła już 30 lat temu, a granice na dobre otworzyły się w 2007 roku, przekroczenie niegdyś tak strzeżonej granicy do dziś jest widoczne. W Bawarii kraina jest poznaczona obecnością ludzi: patrząc na lasy, łąki i wsie, wszędzie widzi się rękę człowieka. Na Szumawie nadal rządzi przyroda. Wsie zrównane z ziemią dziś są łąkami, cmentarze zarosły drzewami, po obecności ludzkiej niewiele pozostało śladów. To niezwykły region i tak krótka wizyta jak nasza na pewno nie wystarczy, aby go poznać i już wiem, że bardzo chcę tu wrócić. Kto wie – może i na dłużej?…

Gulasz z knedlikiem
Certovo jezero

Ciekawe miejsca:

  • Boubínský prales. To dziewicza część lasu, której wiek określa się na 12 000 lat, czyli okres jego pojawienia przypadałby po ostatnim zlodowaceniu. To oczywiście teren chroniony, znajduje się tutaj narodowy rezerwat przyrodniczy. Należy uważać, w które części można się udać – za wejście do I strefy parku narodowego można otrzymać mandat.
  • Dawne wsie i osady. Patrząc na mapę (najlepiej korzystać z mapy.cz), dostrzeżecie ich wiele. Myśmy odwiedzili położoną nad niewielkim potokiem Wunderbach byłą osadę Bystra. Kilka domostw znajdujących się dziś w środku głębokiego lasu,  kiedyś podobno w zagospodarowanej dolinie, wyłania się niespodziewanie z panującej i wszechobecnej tu zieleni. Spacer w tej okolicy i znajdowanie osobistych pamiątek dawnych mieszkańców z pewnością należy do niezwykłych.
  • Rabí. To największe ruiny zamku w całych Czechach, powstałego w XIV lub na początku XV wieku.
  • Jeziora polodowcowe: Černé, Čertovo i Laka. To jedne z nielicznych naturalnych jezior w całej Republice, gdzie najczęstszą formą zbiorników wodnych są chyba zbiorniki sztuczne, utworzone na rzekach. Tutaj jest inaczej. Dodatkowo jeziora Čertovo i Černé , oddzielone górą, stanowią wododział: woda z Čertovego spływa do morza Czarnego, natomiast z Černego – do Morza Północnego.
  • Wilczy wybieg. Park, w którym z bezpiecznej odległości można obserwować wilki.
  • Zamek Kašperk, najwyżej położony zamek królewski w Czechach, możliwy do zwiedzania.
Certovo jezero